To nie jest kolejna aktualizacja. To zupełnie nowa aplikacja, napisana od podstaw i zbudowana wokół jednej zasady: operator ma robić zdjęcia i wideo, a nie obsługiwać oprogramowanie. KADR prowadzi przez cały proces krok po kroku i w większości sytuacji działa całkowicie automatycznie.
KADR powstał w ścisłej współpracy z Glambot.pl - pierwszym i największym producentem zestawów Glambot w Polsce - i wprost korzysta z doświadczenia zebranego przez lata na realnych eventach, przy realnym sprzęcie i realnych problemach obsługi.
Stąd bierze się jego kształt: ma być pełny i uniwersalny - obejmować wszystko, czego stanowisko potrzebuje na imprezie - a jednocześnie prosty w obsłudze na tyle, żeby poradził sobie z nim każdy operator, nie tylko ten techniczny.
Poniżej najważniejsze rzeczy, których wcześniej na stanowisku nie było - albo wymagały ręcznej pracy po evencie.
Przed pracą program wykonuje kalibrację: mierzy, ile trwa wybrany ruch ramienia, i sam wylicza prędkość potrzebną, żeby ujęcie zmieściło się w zadanym czasie.
Operator nie ustawia żadnych parametrów prędkości. Jeśli program fizycznie nie jest w stanie zmieścić się w wybranym czasie, KADR mówi o tym wprost i blokuje niedostępne opcje, zamiast pozwolić na nieudane ujęcie.

Prowadzicie ramię ręką, zapisujecie kolejne pozycje, a program sam przez nie przejeżdża. Tak powstaje własne ujęcie, którego nie ma nikt inny.
Trajektorie działają zarówno dla wideo, jak i dla zdjęć - w tym drugim przypadku można wstawić pauzy, w których ramię zatrzymuje się i robi zdjęcie.

Klip dzieli się na segmenty, a każdemu z nich nadajecie własne tempo i zoom. Na styku segmentów można wstawić przejście albo efekt - błysk, wstrząs, smugę, rozjazd kolorów.
Do tego muzyka, własna ramka z logo oraz intro i outro. Wszystko składa się automatycznie, zaraz po nagraniu.
Poza wideo KADR robi zdjęcia - ale zamiast zwykłego zdjęcia na wprost, macie ramię, które ustawia aparat pod nietypowym kątem, np. z góry, od dołu, albo w kilku pozycjach po kolei.
Zdjęcia wykonuje ta sama kamera, którą nagrywacie, z tego samego stanowiska - nic nie trzeba przekładać ani dostawiać. Wystarczy przełączyć tryb pracy na FOTO i wybrać program przeznaczony do zdjęć. Ramię samo jedzie na pozycję i samo wyzwala migawkę, a operator naciska jeden przycisk.
Możecie też zrobić całą serię w jednym przejeździe: we własnej trajektorii wstawiacie pauzy, a ramię zatrzymuje się w każdym takim punkcie i robi zdjęcie. Ile pauz, tyle ujęć - gość dostaje kilka zupełnie różnych kadrów z jednego podejścia, a nie kilka wariantów tego samego.
Gotowe zdjęcia trafiają do tego samego eventu co filmy, więc od razu widać je na stacji sharingowej i w zakładce druku. Ten tryb nie wymaga kalibracji, więc uruchamia się od razu.

Osobna zakładka do składania zdjęć w formatki i drukowania na miejscu. Wybieracie układ, przeciągacie zdjęcia, dobieracie kadr i tło, a arkusz idzie na drukarkę.
Arkusz powstaje w jakości 300 DPI, w formacie odbitki 10×15 cm.

Wbudowana stacja udostępniania: na tablecie przy stanowisku pojawia się galeria, z której gość ogląda i pobiera swój materiał na telefon. Nowy klip dochodzi na ekran sam, bez odświeżania.
Materiał jest serwowany prosto z laptopa stanowiska, po Waszej sieci lokalnej - nie wędruje do żadnej chmury i nie trzeba go nigdzie wcześniej wgrywać.

Nagrywanie, zdjęcia i podstawowe ustawienia obsłużycie z telefonu - bez wracania do laptopa. Wystarczy zeskanować kod QR z programu.
Pilot jest zabezpieczony kluczem, który zmienia się przy każdym uruchomieniu, więc nikt postronny nie uruchomi ramienia.

KADR sam wykrywa kartę graficzną - NVIDIA, Intel albo AMD - i używa jej do zapisu filmu. Na maszynach bez NVIDII przetwarzanie potrafi być zauważalnie szybsze niż wcześniej.
Kolejne ujęcia przetwarzają się w tle. Operator nie stoi bezczynnie przy laptopie - może obsługiwać następnego gościa.
Drgania ramienia są usuwane automatycznie, w kilku poziomach do wyboru. Nie trzeba nic poprawiać po evencie.
Każde wydarzenie ma swój katalog roboczy. Nagrania, klipy i zdjęcia zapisują się osobno i nie mieszają się między imprezami.
Do zwolnionego tempa potrzebna jest kamera nagrywająca w wysokim klatkażu. Poniżej modele, na których KADR pracuje.
Przy Sony program daje dodatkowo podgląd na żywo oraz sterowanie parametrami obrazu wprost z ekranu - bez dotykania aparatu.
MISSION 1 PRO nagrywa 400 kl/s w Full HD, co daje dwa razy mocniejsze zwolnienie niż HERO. Program rozpoznaje model sam i ustawia kamerę bez udziału operatora.
Lista obsługiwanego sprzętu jest rozwijana - o każdym rozszerzeniu poinformujemy.
Na starcie podświetlają się przyciski, od których trzeba zacząć. Podświetlenie gaśnie po użyciu. Nie da się przeoczyć kolejnego kroku.
Jeśli czegoś nie da się wykonać - na przykład ruchu w wybranym czasie - opcja jest nieaktywna, a program tłumaczy dlaczego. Zamiast nieudanego ujęcia.
Typowe problemy sprzętowe program wykrywa sam i proponuje naprawę jednym kliknięciem, zamiast wyświetlać komunikat, z którym nie wiadomo co zrobić.
Gdyby coś nie działało, jeden przycisk tworzy raport dla producenta. Nie trzeba niczego opisywać ani pamiętać.
Wszystkie funkcje, zrzuty ekranu, wymagania sprzętowe i wersja demo znajdują się na stronie producenta.
Zobacz pełną stronę KADR